Przez stulecia Całun Turyński można było oglądać jedynie oczami wiary. Dzięki współczesnej technice Całun odsłania przed wątpiącymi ukryte Oblicze Jezusa Chrystusa, potwierdzając zarazem prawdziwość przekazu ewangelicznego. Na podstawie badą naukowych i ikonografii chrześcijańskiej o. Andreas Resch dowodzi, że do naszych czasów zachował się jeszcze jeden, mało znany, wizerunek Chrystusa, całkowicie zgodny z tym, jaki został utrwalony na Całunie Turyńskim. Tą prawdziwą ikonę - „Weronikę" - można zobaczyć w Manoppello we włoskiej Abruzji. Porównajcie Chustę z Całunem. Na pierwszej widnieje Oblicze Żyjącego, na drugim — Zmarłego. Lecz długość, szerokość, cechy somatyczne, kształt, właściwości są takie same. Połóżcie płótna jedno na drugim, a zobaczycie, że się pokrywają. To ja jestem. Ja, który wam chciałem pokazać, kim byem i czym dla was z miłości się stałem. Gdybyście nie należeli do zatraconych, do ślepych, te dwa płótna wystarczyłyby wam, by przywieść was do miłości, do żalu, do Boga. Maria Yaltorta