Rzecz o terapiach, medytacjach, wróżbach, zabawach z duchami
Nastały czasy, jakich nie znało nawet średniowiecze. Od zacisza domowego prostych lud/i po środowisko akademickie i wykwintne salony modne są seanse spirytystyczne, szukanie porad wróżki, różdżkarza, bioterapeuty czy jasnowidza.
Autorka w sposób prosty traktuje o pułapkach ukrytych w pozornie nieszkodliwych terapiach, o tym, czego się wystrzegać w „cudownych" techni-kach medytacji czy w poglądach jasnowidzów powo-łujących się na Ewangelie. Daje też kilka prostych rad, jak nie stać się łupem dla destrukcyjnych sekt. Nie demonizując i nikogo nie oskarżając, Autorka przedstawia zjawiska, stawia pytania i podaje argumenty z dziedziny wiary i rozumu, aby pomóc w rozeznaniu, co dla człowieka jest niebezpieczne, w jakim stopniu i dlaczego.