Telewizyjne relacje ze światowych spotkań młodzieży z Ojcem Świętym Janem Pawłem II ukazują najczęściej pięknych i beztroskich nastolatków lub studentów wymachujących kolorowymi flagami, jedzących posiłki na krawędziach miejskich klombów czy grających na przenośnych instrumentach. (...)
Tymczasem bardzo często za radosnymi i pozornie beztroskimi młodymi twarzami kryją się setki niepowtarzalnych historii, niezwykłych zamiarów i pasji. Bo przecież „stróżowie poranka" to bardzo konkretni ludzie.
Przez lata obserwowałam światowe spotkania Papieża z młodymi z perspektywy tłumu, od środka. Stałam w skwarze pośród dwóch milionów osób na Tor Vergata, witając Ojca Świętego pod wieżą Eiffla czy żegnając go w strugach lodowatego deszczu po spotkaniu z młodzieżą na Górze Błogosławieństw w Izraelu. I właśnie tam, w tłumie, mogłam przyjrzeć się bliżej niektórym z nich. Niektórym ze „stróżów poranka".
Autorka